Marzą, by wyglądać jak gwiazdy filmowe. Najpierw zaczynają liczyć kalorie. Potem szukają diet. W końcu zaczynają się głodzić i chorują. Nauczyciele alarmują: anoreksja to coraz poważniejszy problem wśród nastolatek. [...]
Jak aktorki
Nie ma statystyk dotyczących zachorowań na anoreksję, są tylko badania małych grup nastolatków. Wynika z nich, że problem ten dotyczy 2 procent wszystkich dziewcząt w wieku 12 -18 lat. Dodatkowo 4 proc. z nich może mieć fazę wstępną choroby. Oznacza to, że w każdym gimnazjum i liceum na 100 uczennic przynajmniej dwie mają problemy z tą chorobą, a cztery mają jej początki.
- Najgorzej jest w ostatnich klasach gimnazjum i na początku liceum – opowiada Dominika, uczennica XXIII Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu. – Wtedy niewiele dziewczyn jest zadowolonych ze swojego wyglądu. Większość porównuje się z aktorkami i piosenkarkami i marzy, by wyglądać tak jak one.
Dominika przyznaje, że większość jej koleżanek próbowała odchudzania. – Wyszukują coraz to nowe diety w gazetach, zaczynają się głodzić, a jeżeli wpadają w kłopoty, rodzice dowiadują się o tym ostatni. Pierwsze zawsze wiedzą najbliższe koleżanki.
Trzeba bić na alarm
Nauczyciele przyznają, że coraz częściej wśród swoich uczniów dostrzegają te problemy. – W tej chwili kłopoty żywieniowe ma w szkole kilkanaście dziewczyn. Ta liczba z roku na rok rośnie – przekonuje pedagog Bogusława Słupińska z II Liceum Ogólnokształcącego, jednego z prestiżowych poznańskich ogólniaków. – Pomagamy im, jak możemy. Anoreksja i bulimia to jeden z obowiązkowych tematów na lekcjach biologii. Szczególną uwagę szkoła zaczęła zwracać na tę tematykę, gdy okazało się, że na anoreksję cierpi córka jednego z nauczycieli.
- Także i w naszej szkole mamy problem z tą chorobą, choć nie na dużą skalę. Innych kłopotów z młodzieżą nie mamy – zaznacza Marian Jaroszewski, pedagog z V LO w Warszawie. – Anoreksja i bulimia to choroby, które zaczynają się robić modne, i coraz więcej dziewczyn chciałoby je mieć.
- Trzeba bić na alarm – uważa Roman Byszewski, dyrektor Społecznego Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie. [...]
Choroba ambitnych
Według profesora Andrzeja Rajewskiego, kierownika Katedry Psychiatrii oraz Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Akademii Medycznej w Poznaniu, chorobie sprzyja właśnie wiek dojrzewania: – Anoreksja wiąże się z niezadowoleniem z własnego wyglądu i z okresem dojrzewania. W tym czasie rozwój nie jest równomierny. Dziewczyny do 15. roku życia mają tendencje do magazynowania tkanki tłuszczowej podskórnej na policzkach czy biodrach. I wtedy zwykle zaczynają uważać, że są za grube.
Profesor tłumaczy, że rozwój choroby zazwyczaj powoduje uraz psychiczny wywołany krytycznym spojrzeniem na siebie, po porównaniu się np. z modelką czy gwiazdą, albo kąśliwą uwagą kolegów czy kogoś z rodziny. – Do choroby może prowadzić także nadmierna ambicja, choć wiadomo, że nie każdy, kto ma aspiracje, zacznie się chorobliwie odchudzać. Mieliśmy kiedyś na oddziale uczennicę szkoły specjalnej chorą na anoreksję. Mimo że chodziła do szkoły specjalnej, chciała być w niej najlepsza. Dziewczyny zwykle mają wysokie aspiracje, a kiedy pojawiają się trudności z osiągnięciem celu, wpędzają się w kłopoty żywieniowe – opowiada profesor Andrzej Rajewski. Tłumaczy, że anoreksja to najniebezpieczniejsza dla życia, po depresji, choroba psychiczna. Umiera na nią nawet 20 proc. chorych.
www.rzeczpospolita.pl